W ostatni weekend mieliśmy przyjemność uczestniczyć w otwarciu EkoCentrum we Wrocławiu prowadzonym przez Fundację EkoRozwoju. Dla odwiedzających EkoCentrum przygotowaliśmy mały games room. Dziękujemy Rebel.pl za udostępnienie gier! Zapraszamy do obejrzenia małej fotorelacji przygotowanej przez Edytę, naszego grawialnego fotografa!
wtorek, 24 września 2013
sobota, 31 sierpnia 2013
Urlop
Nadszedł w końcu czas na tegoroczne wakacje! Oczywiście jadą ze mną również zeszłoroczne tytuły, w tym: Robinson Crusoe, Tzolk'in, Time's Up, Caylus, Timeline, Agriclola: Chłopi i ich zwierzyniec, Mercurius i pewnie coś jeszcze ;)
Zapraszam do Grawialni po 15 września!
piątek, 30 sierpnia 2013
"Race for the Galaxy. Narodziny Imperiów" - legenda, którą trzeba poznać
Pamiętam początki mojej
planszówkowej pasji i zaskoczenie ogromem tytułów, mechanik i możliwości, które
odkrywałem dzięki takim portalom, jak gamesfantic.pl czy boardgamegeek.com, a
szczególnie dzięki forum gry-planszowe.pl. Analizując każde z tych źródeł
można było dojść do wniosku, że istnieje pewien „kanon” tytułów niemal
legendarnych, o których większość graczy wypowiadała się z czcią i szacunkiem.
Tytuły, które ja też chciałem poznać i w nie zagrać! Jednym z takich planszówkowych
Graali była karcianka „Race for the Galaxy”. Nic więc dziwnego, że jak tylko Rebel.pl ogłosił, że wyda jej spolszczoną wersję, to czekałem niecierpliwie
na datę premiery i rozpoczęcie przedsprzedaży. „Race” musiał trafić na moją
półkę. środa, 28 sierpnia 2013
"Rancho" czyli rodzinna hodowla
wtorek, 27 sierpnia 2013
"Dixit Jinx" czyli syndrom Playboya
Przy okazji tego tytułu
przypomniała mi się pewna anegdota dotycząca rozwoju chińskiego kapitalizmu.
Jak wiemy towary „made in China” często są raczej dyskusyjnej jakości. Na co
więc wpadli przedstawiciele starożytnej cywilizacji? Zaczęli sprzedawać towary
pod marką, która wywołuje pozytywne skojarzenia. I wiecie co, okazało się, że
nagle rynki zalała fala chińskich produktów wszelakiego asortymentu pod marką
„Playboy”. Z grą „Dixit Jinx” jest podobna historia – ceniona marka, ale
produkt już nie ten. niedziela, 25 sierpnia 2013
"Amber" to nie jest gra dla grzecznych dziewczynek
„Amber” to gra, która nie ma
szczęścia. Mam nawet podejrzenia, że ciąży nad nią jakieś fatum. Po pierwsze,
premiera gry zbiegła się z aferą „Amber Gold”, a internauci takich okazji nie
przepuszczają… Po drugie, gra reklamowana była jako polska odpowiedź na
„Carcassonne” - przyznacie, że to bardzo wysoko postawiona poprzeczka i tak
naprawdę, poza kafelkami, to dwie zupełnie różne gry. I po trzecie, oprawa graficzna,
która osobiście kojarzy mi się z Ponyville i obiecuje raczej spokojną grę dla
młodszych graczy. A „Amber” to tytuł mający więcej wspólnego z „Basilicą” tego
samego wydawnictwa niż z grą rodzinną. piątek, 23 sierpnia 2013
"Mondo" boska zabawa
Subskrybuj:
Posty (Atom)
