niedziela, 12 stycznia 2014

"Bim Bamm!" - recenzja



Debiuty to nie łatwa sprawa. Szczególnie jeśli mowa o nowym wydawnictwie na rynku. Fox Games zadebiutował w październiku zeszłego roku jako planszówkowy oddział Grupy Wydawniczej Foksal. Już w grudniu na półkach Empiku (od stycznia wszystkie tytuły mają się pojawić również w innych sklepach) znaleźć można było 5 tytułów tego wydawnictwa. Do tej pory miałem okazję poznać 4 z nich. I muszę przyznać, że jak na tak szybki proces wydawniczy, to nie jest źle! Tylko jeden z czterech tytułów nie zdobył mojego uznania. O tym jednak w następnych recenzjach. A dziś zaczynamy naszą przygodę z wydawnictwem Fox Games bardzo fajną grą dla dzieci „Bim Bamm!”

Jak w to się gra?

Tytuł ten to bardzo udana wariacja na temat memory. Na początku rozgrywki rozkładamy na stole dwustronne płytki tak, aby wszystkie obrócone były tym samym kolorem ramki do góry. Po takim rozłożeniu powstaje nam na stole kwadrat składający się z 16 płytek – 15 z nich to po trzy płytki pięciu zwierząt – kota, psa (o którym wszyscy współgracze mówią, że to wilk), świnki, osła oraz kury. Dodatkowa, szesnasta płytka ma dwie specjalne cechy, które wpływają na urozmaicenie gry. Następnie każdy gracz losuje jedną kartę zwierzęcia i możemy zaczynać! W swojej turze każdy gracz odwraca jedną z płytek tak, aby docelowo odsłonić pięć kart z wizerunkiem zwierzęcia, które ma na karcie. Jeśli odwróci piątą płytkę to każdy gracz, który posiada w ręce kartę z tym zwierzakiem wykrzykuje jego nazwę. Kto zrobi to jako pierwszy, zdobywa punkt, ciągnie nową kartę zwierzaka oraz odwraca dwie z pięciu płytek ze zwierzęciem, za które zdobył punkt. Grę wygrywa gracz, który jako pierwszy zdobędzie 3 punkty. Wróćmy do płytki specjalnej, z jej zdolności możemy skorzystać w swojej turze zamiast obracać płytki zwierząt. Aby to zrobić, musimy ją odwrócić tak samo, jak pozostałe. W zależności na którą stronę obrócimy, możemy albo dobrać nową kartę, a starą odłożyć na spód stosu albo wymienić aktualnie posiadaną kartę z kartą innego gracza. Płytka specjalna to ukłon w stronę trochę starszych graczy i wprowadza element planowania, a także odrobinę negatywnej interakcji. Dzieciaki z tej płytki korzystają bardzo rzadko.  

Wykonanie i instrukcja

W tym miejscu warto wspomnieć, że za przygotowanie i wydanie gier odpowiedzialny jest Jarosław Basałyga, który z sukcesami prowadził planszówkowy dział wydawnictwa Egmont. Cieszę się, że po przenosinach do Fox Games utrzymał jakość, do której przyzwyczaił mnie w Egmoncie. „Bim Bamm!” wyszło w pudełku takiej samej wielkości jak „Łap zwierzaki” czy „Wilk, koza i kapusta” z Egmontu. Płytki i karty są dobrej jakości, choć mam wrażenie, że karty mogłyby być ciut grubsze, w emocjach związanych z grą dzieciaki łatwo je zaginają i po kilku rozgrywkach widać już ślady zużycia. Instrukcja jest  ładnie wydana, przejrzysta i zrozumiała. Bardzo podoba mi się również pomysł na oznaczenie specjalną ikonką do jakiego typu graczy skierowany jest dany tytuł. Ikonka ta będzie pewnie  znakiem rozpoznawalnym Fox Games!  


Wrażenia z rozgrywki

Choć na pudełku znajdziemy informację, że gra skierowana jest do osób powyżej 6 lat to śmiało można już zagrać z 4 – 5 latkami. Wystarczy, że umieją doliczyć do pięciu. Moja prawie pięcioletnia córeczka tak polubiła „zwierzaki”, że wyparły one inne tytuły z naszych rodzinnych rozgrywek. Choć przyznam, że osobiście nie przepadam za grami opartymi na mechanice memory to w „Bim Bamm!” gram z ochotą. Podoba mi się rozwiązanie, że na początku gry mamy odsłonięte już 3 z 5 potrzebnych płytek. Nie mam więc poczucia mozolnego szukania tych samych par, jak w klasycznym memory i łatwiej jakoś zapamiętać gdzie znajdują się odwrócone przez współgraczy płytki. Karty wprowadzają natomiast element rywalizacji i niepewności czy i kto ma kartę z takim samym zwierzęciem? Czy zdążę pierwszy krzyknąć? Generalnie emocje udzielają się nie tylko dzieciom! A starsi i bardziej doświadczeni gracze docenią możliwości jakie daje płytka specjalna – rozpacz w oczach współgracza kiedy wymieniasz z nim kartę, a brakuje mu do wygrania całej partii odkrycia tylko jednej płytki, to bezcenne doświadczenie. 

Podoba mi się
  • Proste zasady, ale nie prostacka rozgrywka
  • Jakość wykonania
  • Każda partia budzi emocje!                  

Nie przekonuje mnie
  • Karty podatne na szybkie zużycie

Werdykt

„Bim Bamm!” to może nie jest przełomowe osiągnięcie w planszówkowym światku, ale z pewnością to bardzo udany rodzinny tytuł, o czym świadczy rekomendacja podczas wyborów najlepszej gry roku 2013 w Niemczech. Jeśli lubicie szybkie i emocjonujące rozgrywki ze swoimi dziećmi to serdecznie polecam ten tytuł.      

Metryczka

Tytuł: „Bim Bamm”
Wydawca: Fox Games  
Autorzy: Lukas Zach, Michael Palm 
Liczba graczy: 2 – 5 osób  
Wiek: od 6 lat do 106 lat
Czas gry: około 10 – 15 minut
Cena: 40 zł 

Dziękujemy wydawnictwu Fox Games za przekazanie gry do recenzji 

https://www.facebook.com/FOXGAMESpl?fref=ts
 

1 komentarz: